Lora wciąż odczuwała ból po utracie męża, a Boże Narodzenie, jego ulubione święto, tylko pogłębiało jej smutek

Lora wciąż odczuwała ból po utracie męża, a Boże Narodzenie, jego ulubione święto, tylko pogłębiało jej smutek

Miała trudności z tym, by wyjaśnić córce, Kirze, że ojciec nie wróci na te święta. Gdy w końcu zebrała odwagę, by powiedzieć prawdę, niespodziewanie pojawił się Święty Mikołaj, który wprowadził magię w te trudne dni.

Spacerując po zatłoczonym centrum handlowym, Lora czuła, jak świąteczny zgiełk wokół niej jeszcze bardziej uwydatnia ciężar, który nosiła w sercu. Ludzie śmiali się i rozmawiali, a ich wózki pełne były świątecznych zakupów. Sandra, niosąc ozdoby, szła obok niej, energicznie komentując wszystko dookoła.

„Patrz, Lora!” – zawołała, podnosząc delikatną szklaną ozdobę w kształcie płatka śniegu. W odbiciach światła migotała, jakby pokryta cienką warstwą szronu.

Lora ledwo się uśmiechnęła i skinęła głową. „Jest piękna” – powiedziała cicho, ale jej wzrok przyciągnęły figurki Świętego Mikołaja na pobliskiej półce. Każda z nich miała ten sam pogodny wyraz twarzy, czerwony strój i puszystą białą brodę, co wywołało ból wspomnień o Johnie. Wzbierała w niej fala smutku, więc odwróciła wzrok, udając, że zainteresowała się czymś innym.

Sandra zauważyła zmianę w zachowaniu przyjaciółki. Odłożyła ozdobę na półkę i delikatnie dotknęła jej ramienia.

Mam nadzieję, że ten tekst spełnia Twoje oczekiwania. Jeśli potrzebujesz dalszych modyfikacji, daj mi znać!