Rob Burrow, ikona Leeds Rhinos i reprezentant Anglii, zmarł 2 czerwca po długotrwałej walce z chorobą neuronu ruchowego (MND) w wieku zaledwie 41 lat

Jego odejście wstrząsnęło społecznością, a setki osób zgromadziły się w Leeds Civic Hall, aby oddać hołd jego życiu i osiągnięciom.
Rodzina Burrowa, w towarzystwie około 180 innych osób, uczestniczyła w ceremonii zorganizowanej przez Abigail Marshall Katung, burmistrza Leeds. Wśród gości obecni byli między innymi jego były kolega z drużyny Jamie Jones-Buchanan, Tanya Curry, dyrektor wykonawcza MND Association oraz James Lewis, lider rady miasta Leeds.

Kiedy kondukt pogrzebowy kierował się na prywatną ceremonię 7 lipca, ulice były pełne ludzi w koszulkach Leeds Rhinos, którzy oddawali hołd Burrowowi. Towarzyszyła mu żona, Lindsey, ich troje dzieci oraz bliscy. Karawan zatrzymał się na boisku Featherstone Lions, gdzie Burrow rozpoczął swoją karierę rugby.

Lindsey, żona Roba, w emocjonalnym wystąpieniu powiedziała, że mąż „sprawił, że świat stał się lepszym miejscem”. Ostatnie przesłanie Burrowa apelowało do wszystkich, by nie marnowali ani chwili swojego życia, przypominając, że „w świecie pełnym trudności musimy mieć odwagę marzyć”.