Jennifer Lopez skrytykowała „absurdalną” stawkę za występ Bruno Marsa, kiedy chciała, by wystąpił na jej odwołanym ślubie z Alexem Rodriguezem

Planistka ślubna, która miała okazję pracować przy organizacji tego wydarzenia, podzieliła się zaskakującymi szczegółami zza kulis.

W odcinku podcastu „The Skinny Confidential Him & Her”, który ukazał się 26 grudnia, Marcy Blum ujawniała, że byli narzeczeni marzyli o występie gwiazdy na ich przyjęciu weselnym. „Przeglądali listę muzyków, a Jennifer zapytała: ‘A co z Bruno Marsem?’” – zdradziła Blum.
Planistka dodała, że 55-letnia Lopez wspomniała, że „właśnie pracowała z Bruno Marsem, który występował na innym weselu, za które zapłacono mu aż 5 milionów dolarów”. Zaskoczona tą kwotą, Lopez miała odpowiedzieć: „Nie bądź śmieszna!”

Lopez i Rodriguez, który ma 49 lat, zaczęli swoją relację w 2017 roku, a w 2019 roku się zaręczyli. Choć ich ślub był dwukrotnie odwoływany przez pandemię COVID-19, para rozstała się w 2021 roku, nie dochodząc do ceremonii. W trakcie tego rozstania pojawiły się plotki, że Rodriguez flirtował z innymi kobietami, w tym z Madison LeCroy, gwiazdą programu „Southern Charm”.
LeCroy, która ma 34 lata, twierdziła, że emerytowany sportowiec wysłał jej wiadomości, będąc jeszcze zaręczonym z Lopez. „Powiedziałam [Rodriguezowi]: ‘Jeśli szukasz dziewczyny na boku, to nie ja’” – wspominała w jednym z wcześniejszych odcinków programu Bravo.
LeCroy podkreśliła, że były zawodnik New York Yankees „nigdy nie zdradził swojej narzeczonej ze mną” i dodała, że nigdy nie spotkała się z nim osobiście po wymianie wiadomości.