Z wielkim smutkiem, Jase i Missy Robertson ogłosili trudną wiadomość dotyczącą swojej córki Mii, najmłodszej z rodziny Robertsonów z „Duck Dynasty”

Mia przyszła na świat z rozszczepem wargi i podniebienia, co oznacza, że jej górna warga miała szparę, która mogła obejmować także dziąsło. Według danych amerykańskich Centrów Kontroli i Prewencji Chorób, rozszczep wargi i podniebienia dotyka około jednego na 1600 noworodków w Stanach Zjednoczonych.
Mia, obecnie 18-letnia dziewczyna, przeszła już 13 operacji, a niedawno miała kolejną, 14. Jej rodzina z nadzieją patrzy w przyszłość, licząc, że to ostatnia operacja, którą będzie musiała przejść. Mimo licznych trudności, Mia zawsze pozostaje pełna pozytywnego nastawienia, wierząc, że jej historia może być inspiracją dla innych dzieci, które również borykają się z tą samą wadą. Z pomocą swoich rodziców, założyła fundację Mia Moo Fund, której celem jest zapewnienie, by każde dziecko z rozszczepem mogło mieć szansę na uśmiech i lepsze życie.

Missy Robertson wyjaśniła w wywiadzie, że jednym z głównych celów fundacji jest zwiększenie świadomości na temat rozszczepu wargi i podniebienia, a także wspieranie rodzin, które muszą zmagać się z kosztami leczenia.
W swoim podcaście „Unashamed” Jase Robertson przekazał optymistyczne wieści o stanie zdrowia Mii. „Jest na dobrej drodze do pełnego zdrowia. Pokonała trudny moment” – mówił dumny ojciec. „Operacja trwała dłużej niż się spodziewaliśmy, ale już jest w domu i czuje się lepiej. Dziękujemy wszystkim za modlitwy. To prawdziwa bohaterka!” – dodał.
Missy opowiedziała także o niepewności związanej z przyszłymi operacjami, podkreślając, że nie wiedzą, ile zabiegów będzie jeszcze musiała przejść Mia. „Nie mamy odpowiedzi, po prostu nie wiemy” – mówiła, dodając, że w tych trudnych chwilach polegają na wierze. „Mia, mając 18 lat, sama decyduje o swoim leczeniu. To dla mnie trochę dziwne, ale przypomina mi, by ufać Bogu” – dodała Missy.

Mia z nadzieją patrzy na przyszłość, wierząc, że jest już blisko końca swojej drogi. „Mam nadzieję, że to ostatnia wizyta u lekarzy w tej sprawie. To była długa droga, ale czuję, że jesteśmy na ostatniej prostej” – powiedziała.
Rodzina Robertsonów zmagała się również z trudną stratą w 2002 roku, kiedy Missy poroniła, co miało głęboki wpływ na ich życie. Mia przyszła na świat niedługo po tej tragedii.
Teraz rodzina przygotowuje się na powiększenie, otwierając serce i dom dla dziecka, które nie może być wychowywane przez swoją matkę.
Życzymy Mii szybkiego powrotu do zdrowia i dalszej siły na drodze do pełnej regeneracji.
Podziel się tym artykułem z rodziną i przyjaciółmi na Facebooku.