10 lat po śmierci Robina Williamsa, jego przyjaciel Billy Connolly postanowił podzielić się emocjonującymi wspomnieniami o ostatnich chwilach życia tego wybitnego aktora

10 lat po śmierci Robina Williamsa, jego przyjaciel Billy Connolly postanowił podzielić się emocjonującymi wspomnieniami o ostatnich chwilach życia tego wybitnego aktora

Robin Williams, który zasłynął z niezrównanych komediowych oraz dramatycznych ról, zdobył wiele nominacji do Oscara w swojej karierze. Został wyróżniony za swoje występy w Good Morning, Vietnam (1987) oraz The Fisher King (1991), a za swoją rolę w Good Will Hunting (1997) zdobył Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego. Mimo zawodowego sukcesu, Williams zmagał się z osobistymi problemami, w tym uzależnieniem od alkoholu.

W 2014 roku Williams dobrowolnie trafił do ośrodka Hazelden w Minnesocie, aby skupić się na utrzymaniu trzeźwości. Jego przedstawiciele wyjaśnili, że decyzja o pobycie w ośrodku była profilaktyczna, a nie wynikała z nawrotu uzależnienia. Aktor chciał poświęcić czas na dbanie o swoją trzeźwość. Williams zmagał się z alkoholizmem i uzależnieniem od kokainy w latach 80., ale po śmierci swojego przyjaciela, Johna Belushiego, w 1982 roku udało mu się zerwać z nałogami. Pozostał trzeźwy przez dwie dekady, jednak w wywiadzie z Diane Sawyer w 2014 roku opisał, jak po 20 latach abstynencji zaczął stopniowo wracać do picia. Wspomniał o cichym głosie, który namawiał go do “skoku” — do wypicia jeszcze jednego drinka, wiedząc, że to będzie dla niego niebezpieczne.

Tragicznie, 11 sierpnia 2014 roku, w wieku 63 lat, Robin Williams zginął. Choć początkowo śmierć wydawała się być samobójstwem, jego przedstawiciel ujawnił, że aktor zmagał się z poważną depresją. Niedługo po śmierci, wdowa po Williamsie, Susan Schneider, ujawniła, że mąż cierpiał na demencję ciał Lewy’ego (LBD), chorobę, która miała poważny wpływ na jego codzienne życie. Wyjaśniła, że początkowo Williams był błędnie diagnozowany z chorobą Parkinsona, a prawdziwą przyczyną jego problemów zdrowotnych było LBD, które zostało zdiagnozowane dopiero po jego śmierci, podczas sekcji zwłok. Schneider opisała chorobę jako “ducha”, który zniszczył życie jej męża, a lekarze nie byli świadomi tego stanu.

Śmierć Williamsa wstrząsnęła fanami na całym świecie oraz branżą filmową. Jego bliski przyjaciel, Billy Connolly, wspominał wspólne chwile z aktorem, dzieląc się ciepłymi wspomnieniami o ich przyjaźni. Connolly zdradził, że obaj zostali zdiagnozowani z chorobą Parkinsona i wielokrotnie rozmawiali o swoich doświadczeniach związanych z tą chorobą. Connolly przypomniał sobie ostatnią wspólną kolację z Williams’em, podczas której aktor wyraził swoją miłość, co Connolly zinterpretował jako pożegnanie.

Śmierć Robina Williamsa miała ogromny wpływ na jego fanów i przemysł filmowy. Pamiętany jest nie tylko za swoje niezrównane talenty komediowe, ale również za ogromne emocjonalne zmagania, które towarzyszyły jego życiu. Jego dziedzictwo jako wybitnego aktora i pełnego współczucia człowieka wciąż inspiruje ludzi na całym świecie.