Sally Field odpowiada krytykom, którzy określili ją jako „brzydką”

Bycie kobietą w Hollywood może być trudne, ale Sally Field postanowiła sprzeciwić się większości ustalonych norm w tej branży.
Uwielbiamy jej rolę w filmach takich jak Forrest Gump, Pani Doubtfire i Stalowe Magnolie. Jednak niektóre z jej najbardziej wartościowych działań nie odbywają się na ekranie, lecz w jej osobistej walce z ageizmem i mobbingiem, który spotkała w trakcie swojej kariery.
W wieku 78 lat Field nadal promieniuje energią, jaką miała w młodości, mimo że nie unika krytyki za swój wygląd.
Wczesne życie i kariera
Field miała trudne początki, w tym traumatyczne doświadczenia związane z molestowaniem seksualnym przez jej ojczyma, Jocka Mahoneya – o czym opowiedziała w swoich wspomnieniach wydanych w 2018 roku, według The New York Times.
Jej pierwsza poważna rola to występ w kultowym serialu z lat 60. Gidget, który dał jej rozpoznawalność i otworzył drzwi do bardziej poważnych ról w filmach takich jak Sybil i Norma Rae, za którą otrzymała Oscara.

Z biegiem lat Field zyskała reputację aktorki portretującej silne postacie matek w takich hitach jak Soap Dish i Nie bez mojej córki.
“Kobieta, z którą pracowałam w filmie Latająca zakonnica, była znakomitą aktorką, która zabrała mnie na zaplecze, dając mi kartkę papieru, ponieważ byłam w głębokiej depresji” – wspomina.
Starzenie się z godnością
Z upływem lat, Field głośno mówiła o tym, jak ważne jest starzenie się z godnością. W wywiadzie dla Good Housekeeping z 2016 roku wyznała, że zaakceptowała swoje „starsze ja” i wybrała naturalne starzenie się, ponieważ uważa, że jest to proces nieunikniony.
Utalentowana aktorka zauważyła, jak istotne jest docenienie tego, jak wygląda teraz, zamiast starać się za wszelką cenę zmienić wygląd poprzez operacje plastyczne, aby na nowo odtworzyć swój młodszy wygląd.
“Patrzę na siebie w telewizji i myślę: ‚Och, chciałabym, żeby to, co stało się z moim szyją, nie miało miejsca’. Moja twarz opada, a oczy stają się opuchnięte” – wyjaśnia Field.
Krytyka w Internecie i zdrowie
Chociaż Field zdecydowała się na naturalne starzenie się, niestety stała się celem internetowej krytyki, której autorem były bezlitosne trolle, nazywające ją „brzydką”.
Ci anonimowi krytycy, którzy nie mają żadnego prawa oceniać jej wyglądu, zaczęli atakować jej wygląd na platformie X (dawniej Twitter), publikując okrutne komentarze na temat jej fizyczności. Niestety, takie zachowanie jest powszechne w świecie gwiazd, choć nie powinno mieć miejsca.
Ostatnio Field zignorowała te negatywne uwagi, ujawniając, że mimo krytyki nadal preferuje naturalne starzenie się, niezależnie od tego, co mówią inni.

Aktorka zmaga się również z mniej znaną chorobą – osteoporozą. Została zdiagnozowana w wieku 60 lat, w 2005 roku, a temat ten porusza bardzo rzadko. Kobiety są bardziej podatne na tę chorobę ze względu na zmiany hormonalne związane z menopauzą, co może prowadzić do osłabienia kości. Mimo starań, by utrzymać zdrowy styl życia i regularnie ćwiczyć, Field nie była w stanie zapobiec tej diagnozie, jak powiedziała w rozmowie z WebMD.
„Zawsze wiedziałam, że mam zwiększone ryzyko. Byłam szczupła, drobnej budowy, biała i zbliżałam się do 60. roku życia. Zaskoczyło mnie, jak szybko kobieta może przejść od ryzyka do pełnoprawnej osteoporozy” – mówi Field.
„Moje kości stawały się coraz cieńsze, mimo że nie zauważyłam żadnych objawów ani nie odczuwałam tego fizycznie.”
Biorąc pod uwagę jej zmagania z osteoporozą, smutno jest widzieć, jak Field jest atakowana w Internecie przez osoby, które jej nie znają. Niemniej jednak, jej podejście do starzenia się z godnością stanowi inspirację dla tych, którzy decydują się na podobną drogę.