Jak mój kot stał się mistrzem wodnych procedur

Każdy właściciel kota zna te momenty, kiedy jego pupil zaczyna robić rzeczy, które są totalnie zaskakujące. Ale szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że mój kot zajmie się hydrauliką. Parę tygodni temu zauważyłem coś dziwnego: wracając do domu, odkryłem, że wanna była pełna wody. Woda powoli napływała, a kot siedział obok, spokojnie obserwując proces. Na początku nie mogłem zrozumieć, co się dzieje.
Pomyślałem, że może zapomnieliśmy zakręcić wodę, ale nie — wszystko było wyłączone. I wtedy to zrozumiałem: to mój kot. Stał się prawdziwym specjalistą od wodnych procedur. Nauczył się nie tylko zakręcać kran, ale i zamykać odpływ! Wyglądało na to, że cieszył się, patrząc jak wanna powoli się napełnia, jakby przygotowywał sobie małe domowe spa.

Na początku nie mogłem pojąć, co się dzieje. Koty zazwyczaj nie przepadają za wodą. Ale ten był wyjątkiem. Siedział tam jak doświadczony reżyser i obserwował, jak „czerwona ścieżka” stopniowo się wypełnia. Zajęło mi kilka tygodni, żeby zrozumieć, co się dzieje, ale potem zacząłem podejrzewać, że po prostu czekał, aż wejdę do łazienki, żeby zaskoczyć mnie tą wodną niespodzianką.

Teraz, za każdym razem, kiedy wchodzę do łazienki, sprawdzam, czy mój kot nie przygotowuje kolejnej „wodnej akcji”. To zabawne, ale czasami zastanawiam się: może on już planuje swoje własne akwapark?