Legendarny Chuck Norris, który 10 marca 2025 roku skończył 85 lat, opowiedział historię swojej matki

Legendarny Chuck Norris, który 10 marca 2025 roku skończył 85 lat, opowiedział historię swojej matki

„Jeśli Bóg pozwoli, moja mama, Wilma Norris Knight, 24 maja skończy 104 lata. Urodziła się w 1921 roku w Wilson, małym miasteczku w stanie Oklahoma, gdzie sam się wychowałem. W tamtym czasie Wilson osiągało swój szczyt populacji – około 1800 mieszkańców.

Pierwsze lata życia mojej mamy były niezwykle trudne. Dorastała w skrajnym ubóstwie i w wieku zaledwie ośmiu lat została oddana pod opiekę państwa. Przez dwa lata przebywała w szpitalu dziecięcym z powodu rzadkiej choroby – daleko od rodziny.

Kiedy po latach wróciła do domu jako wyleczone dziecko, kraj był już pogrążony w Wielkim Kryzysie. Cała rodzina, włącznie z małymi dziećmi, pracowała na polach bawełny, aby przetrwać. Często przeprowadzali się z miejsca na miejsce, szukając pracy.

W wieku 16 lat mama wyszła za mojego ojca, który niestety ją opuścił. Sama wychowywała trzech synów. Jako najstarszy z nich często musiałem przejmować rolę ojca.

Byliśmy biedni jak kościelne myszy, ale te doświadczenia zahartowały mnie na resztę życia. Mama przez całe swoje życie była przykładem wytrwałości i wiary. Jest ostatnią żyjącą osobą ze swojej 11-osobowej rodziny.

Przeżyła obu mężów, pasierba, dwoje wnucząt oraz mojego najmłodszego syna, Wielanda, który zginął podczas wojny w Wietnamie. Przeszła kilka nowotworów i około trzydziestu operacji – a mimo to wciąż jest z nami.

Mama modliła się za mnie przez całe życie, nawet w najtrudniejszych chwilach. Po moim urodzeniu prawie umarłem z powodu komplikacji. Dekady później, gdy niemal straciłem duszę przez życie w Hollywood, ona nadal modliła się za mnie – o moje ocalenie i sukces.

Modliła się także o to, żebym spotkał kobietę, która odmieni moje życie – i tak się właśnie stało. Istnieje hiszpańskie przysłowie: »Uncja matczynej miłości znaczy więcej niż funt duchowieństwa.« Uważam, że to doskonale opisuje moją mamę.”